Sunday, March 8, 2015

Bye bye winter

Witajcie czytelnicy, jak zauważyliście, ostatnio na blogu zaczęłam pokazywać coraz więcej postów odzwierciedlających moje zainteresowania. Nie zapomniałam oczywiście o ulubionych rodzajach postów, które z największą przyjemnością mi się pisze i obrabia, czyli stroje. 
Mam nadzieję, że ten będzie ostatnim z serii "zimowych ołtfitów", bo już szczerze znudziły mi się one i z niecierpliwością czekam na chwilę, aby móc zrzucić z siebie ciepłe, puchowe, futrzne kurtki i czapki na koszt letnich kurteczek i marynarek, a także wielu, wielu innych dodatków...
Zdjęcia do tego wpisu powstały ok miesiąc temu, jeszcze podczas mojego wyjazdu w góry. Zastanawiałam się długo, czy wstawić tego posta czy nie, bo czarna kurtka, jeansowe rurki i zimowe buty to nic specjalnego, ale jednak jest cos w tych zdjęciach... Może dlatego, że czerń nie jest podstawą, a bardziej dodatkiem. Dużą rolę odgrywa umieszczony na jej kapturze futerkowy misiek i moja ulubiona czapka- zdobycz z Zakopanego, wykonana z królika. Jednak oprócz wielokolorowej torebki z szynszyli, oryginalnie wygląda gruby łańcuch, który kupiłam od Liveello917+ na FW i doczepiony do niego mojego wykonania pompon z jenota. 
Zimowa stylizacja w klimacie górskim naprawdę wygląda niesamowicie, mam nadzieję , że jest świetnym podsumowaniem tej niezwykłej i przez wielu nielubianej pory roku
jacket-alpha industries
jeans-zara
t-shirt-zara
shoes-the north face