Sunday, August 4, 2013

Lemon on the cake

Hej, hej ostatnio znowu dawno nie dodawałam postów...cóż jestem właśnie w Juracie i za bardzo nie mam czasu na pisanie bloga... Ale zawsze jakiś tam się znajdzie.
Zdjęcia pochodzą z wypadu rowerowego z koleżanką pod koniec lipca.
Jak zaóważyliście większość moich ostatnich outfitów jest w stylu casualowym, a raczej wakacyjno-sportowym. Każde zestawienie musi robić wrażenie. Obcinamy, skracamy, podwijamy, tego lata szorty mają być coraz krótsze,ale jest niestety jeden warunek... trzeba mieć ładne i zgrabne nogi :-(.Ja zrobiłam DIY ze starych rybaczków i spodnie leżące gdzieś na dnie szafy dostały nowe życie. Biały, a raczej ołówkowy kolor jest hitem i pięknie podkreśla opalone nogi. Tak samo jak cytrynowa żółć, która zdobi mój własnoręcznie wykonany naszyjnik z elementami Dyrberg Kern. Świeże cytryny, które na początku pojawiły się u Gucci i Diora, a potem przeszły w szachownicę u Louisa Vuitton, stając się najmocniejszym koktajlem sezonu od dodatków w postaci biżuterii, torebek i butów( słyszeliście o wykonanych z kolorowych, neonowych szpilkach od Phoebe Philo...códo!!), kurtki, spodnie, futra, a nawet kombinezony.

______________________________________________________________________________

Shorts: zara, DIY
Top: River Island
Bracelets: Guess, Burberry
Neclace: by me ( Fashiontrice )
Japanesse: Tommy Hilfiger
Hat: H&M
Bagpack: Accessorize
______________________________________________________________________________

Ps. Wybaczcie mi nieudolne pozy, ale do modelki mi jeszcze daleko....