Wednesday, July 24, 2013

Moda na szczycie

Tak! Nareszcie wieczór! Znowu jestem w Zakopanem i po aktywnym spędzeniu dnia i ostrym " melanżu" z koleżankami siostry przy oglądaniu disney chanel ..hehe... wracam do domu. Wreszcie mogę zgrać na kompa fotki i wybrać najlepsze.
Dzisiejszy dzień spędziliśmy na chodzeniu po górach. Zupełnie przypadkiem znaleźliśmy szlak prowadzący na Nosal i pokazujący jego widokową stronę, bo pewnie większości z Was może się ona kojarzyć z bardzo stromym stokiem narciarskim. Ja po tej wyprawie zmieniłam zdanie o tej górze i na pewno jeszcze kiedyś tam wrócę....

Ale przejdźmy do rzeczy... Widzięliście mój wczorajszy look?! Jeśli nie, to zobaczcie poprzedni post, w którym mam na sobie kremową koszulkę (benetton ) i DIY szorty. Dziś go powtórzyłam, ale posłużył jedynie jako baza. Baleriny zmieniłam na adidasy (nike), zrezygnowałam z naszyjnika, na głowę założyłam neonowo-żółte ray bany, a na ręce robione przeze mnie bransoletki, których kolekcję pokazywałam ostatnio na instagramie (http://instagram.com/p/bmSV87qHcb/). Outfitowi charakter dodała upolowana ostatnio na wyprzedaży w stradivariusie jeansowa kamizelka z kolorowymi naszywkami. Wszystko to dopełniła torba (cropp) w azteckie wzory, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia i teraz prawie się z nią nie rozstaję.

Ale się rozpisałam.... Zostawiam Was ze zdjęciami i lecę spać, bo jutro czeka mnie wycieczka do tatralandii :DDDDD